Ślub

Nasz ślub i wesele – krótka fotorelacja

Nie mogłabym rozpocząć inaczej, jak poprzez pokazanie kilku ujęć z naszego ślubu, wesela i sesji poślubnej. W końcu, tak jak zapowiadałam w poprzednim poście, to śluby będą jednym z większych tematów na blogu. Ale dzisiaj bardziej ogólnie, bez szczegółów związanych z organizacją. To był dla nas przepiękny dzień, rozpoczynający najważniejszą drogę w naszym życiu. Był pełen wzruszeń, zachwytów, radości, szczęścia i miłości. Ciepło robi mi się na sercu, kiedy wspominam pojedyncze momenty tego dnia – gdy zobaczyliśmy się po raz pierwszy, weszliśmy razem do kościoła, albo kiedy wymawialiśmy słowa przysięgi. Było magicznie. Ale niestety… dzień minął zanim zdążyliśmy się oglądnąć. Chciałoby się, żeby trwał i trwał, w końcu tyle na niego czekaliśmy, tyle go przygotowywaliśmy. Najpiękniej by było, gdyby cały czas poświęcony na organizację był równy z tym spędzonym na rozmowach z gośćmi czy zabawie na parkiecie. Ale cóż, to tylko i aż jedna noc 🙂 .

Szczerze mówiąc nie mieliśmy większych wpadek. Może kilka rzeczy nie wyszło w 100% tak jak chciałam, ale pogodziłam się z tym, choć było to dla mnie trudne, jako dla osoby rozpamiętującej wszystko i analizującej na dziesiątą stronę. Mimo tego było pięknie, bo tak jak sobie wymarzyliśmy. Do tego jednak przyczyniło się mnóstwo osób. Myślę, że poświęcę im osobny wpis, bo na prawdę na to zasługują! Chętnie podzielę się nazwiskami, miejscami i wszystkim innym, co może przydać się do organizacji ślubu i wesela. Dokładniej opowiem też o przygotowaniach do naszego ślubu, bo włożyliśmy w jego organizację na prawdę ogrom czasu, wysiłku i serca. Dzięki temu mam sporo wskazówek – jak oszczędzić, na co warto wydać więcej, czemu poświęcić większą uwagę, na co nie ma sensu tracić czasu itd. Dajcie znać, co z tego tematu Was interesuje 🙂 .

Nie mogę uwierzyć w to, że minął już ponad rok od naszego ślubu! Czas biegnie tak szybko, a my nie możemy zatrzymać go nawet na sekundę, choć bardzo byśmy chcieli. Pozostało jedynie pogodzić się z tym i czerpać garściami z każdej chwili! Obejrzeć zdjęcia, przypomnieć sobie jak to było, może trochę ponarzekać jak ta sukienka gryzła, czy stopy bolały i uśmiechnąć się do siebie sprzed roku 🙂 .

Jestem bardzo ciekawa jak to u Was było, będzie, albo jak wyobrażacie sobie swój dzień? Jesteście typem osoby planującej, która lubi mieć wszystko po swojemu, czy może jak wyjdzie i tak będzie pięknie, nie ma się co przejmować? 🙂 Dajcie znać, z chęcią przeczytam!

Wszystkie zdjęcia zrobiła nam Patrycja Kierońska.

komentarze 3

  • majonez8

    Swojego ślubu jeszcze nie miałam, ale Twój wspominam bardzo miło!
    Czar całego wydarzenia zaczął się już podczas przygotowań, które były bardzo ekscytujące i zapamiętam je na długo. Przeciwnie do ślubu i wesela, z których szczerzę – mało pamiętam!! Absolutnie nie za sprawą procentowych płynów, a emocji które dosłownie sięgały zenitu! Pamiętam jak jechałam do twojego domu, trzęsłam się jak galareta i do dziś nie mam pojęcia dlaczego 😀
    Ale wiem jedno, bycie Twoją świadkową to wyróżnienie 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *